Batman:
Arkham Asylum był grą świetną – grywalną, śliczną, miażdżącą genialnym systemem
walki
i potężnym,
mrocznym klimatem. Mogłoby się wydawać – w
końcu (!), w końcu powstał tytuł na licencji bohatera komiksowego, który
nie jest durną kopią filmu ze scenariuszem przepisanym na linijki kodu, tylko
pełnoprawnym, udanym tytułem. Oceny
mówiły same za siebie.
Po Asylum sięgnąłem dopiero jakiś czas po premierze, bo fanem zachodnich komiksów nigdy wielkim nie byłem. Pierwszy „Człowiek-nietoperz” nie tylko zachwycił mnie całościowo… Ba, zainspirował mnie do zapoznania się z uniwersum Marvela oraz DC! I chwała mu za to, bo obydwa (choć osobiście bardziej ciągnie mnie w kierunku świata Supermana, Wonder Woman i samego Batmana) są wybitne.
I wtedy – bach! Następca zstąpił i oblał branżę
światłem doskonałości. Batman: Arkham City wziął
z
poprzednika wszystko co najlepsze, poprawił to, co wymagało udoskonalenia i dodał
od siebie tyle, że grając miałem ochotę płakać ze szczęścia. Chryste, ta gra
powalała (i nadal to robi!).
Widząc, jak
bardzo cenię produkcje z serii Arkham, możecie się pewnie spodziewać mojej
reakcji na wiadomość, że rocksteady wałkuje
Gacka dalej – w trzeciej już odsłonie: Arkahm
Knight.
(Arkahm
Origins olałem, brakowało mi artystycznego kunsztu lokacji znanego z Asylum i
City, ucierpiała na tym atmosfera. No i jakoś ogólnie słabiej się bawiłem.) Nie
będę się rozwodził o stanach podobnych do ekstazy, więc krótko określę moje
myśli, gdy początkowa ekscytacja opadła: nie mogę się doczekać.
Nie wierzę,
żeby mogli to zwalić. Są za świetni. Dodatkowo fakt, że gra wychodzi tylko na
PC i konsole nowej generacji, potęguje moją radość – nowa jakość = więcej
możliwości. Świat będzie 5 razy większy niż ten znany z Arkham City, a do
naszej dyspozycji dostaniemy… Batmobila! Już nie mogę się doczekać gnania, by
wpie… Ekhm, dać nauczkę złoczyńcom z Gotham!
Nie bójcie
się i składajcie zamówienia. Nie ma czym się martwić, Gacek znowu pokaże klasę.
Zostawię was z pierwszym zwiastunem i kilkoma świetnymi grafikami.
(Wystarczy kliknąć na obrazek, aby go powiększyć.)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz